Uzdrawianie umysłu cz.4 – Przygotuj się na cud

17 marca 2020

Dawno mnie tu nie było :). Czas, czas… ciągle go mało. Ostatnio mi go faktycznie brakowało, żeby zebrać myśli i przekazać Wam kolejny etap uzdrawiania.

Obecna sytuacja w kraju i na świecie związana z pandemią, wylała mi kolejne wiadro przemyśleń. Po pierwsze, połączyłam fakty i zdałam sobie sprawę, że nie bez przyczyny zaczęłam pisać bloga od września 2019 r., do którego bardzo długo się zbierałam. Sytuacja, w której się znajdujemy, wymaga od nas wielkiej wiary i wytrwałości, by nie ulec panice, ani by nie dopadł nas lęk i strach. Obecnie musimy się wzmacniać energetycznie i podnosić swoje wibracje, by przejść przez ten czas spokojnie i mimo wszystko, przyjmować to co się dzieje z pokorą. Nie powinniśmy się złościć na los, ani zadawać pytań dlaczego. Nie mamy na to i tak wpływu. To wszystko ma inny, wyższy sens. Dlatego lepiej zastanówmy się jak szukać pozytywów i jak przetrwać ten okres.

By podnosić wibracje, musimy być pogodzeni ze swoimi wszystkimi problemami, trudnymi sytuacjami z przeszłości. Teraz jest ten czas, czas przemyśleń, rozwoju osobistego i duchowego.

Tak jak mówiłam w poprzednim rozdziale, najpierw musisz dać sobie przyzwolenie na przeżycie całej sytuacji jeszcze raz, wraz ze wszystkimi emocjami, które temu towarzyszyły. Wyobraź sobie, że chcesz to wszytko opowiedzieć, możesz również wyrazić to w formie listu. Wymień sytuację lub osobę, która sprawiła Ci przykrość. Dokładnie opisz co się stało. Wyraź wszystko co Cię boli. Następnie powiedz jak się z tym czujesz. Daj upust swoim emocjom, jest to niezwykle ważne, gdyż negatywne emocje skumulowane blokują energię. Opisuj wszystko to co czujesz. Jeżeli potrzebujesz głębiej wyrazić swoje emocje, możesz przejść do fizycznego aspektu, oczywiście który nie wyrządzi nikomu krzywdy, czyli min. uderzanie w poduszkę, kopanie piłki, trzepanie dywanu itp.

Brawo 🙂 oto chodziło :). Teraz możesz powiedzieć do siebie „Znam swoje uczucia, akceptuję je z miłością i już ich nie osądzam”. Ten etap ma za zadanie pokazać Ci, że wszystkie emocje min. lęk, strach, zazdrość, smutek, żal, chęć zemsty, wyrażają Ciebie. Twoja dusza pragnie odczuwać je w pełni. Są one doskonałe i nie karć siebie za to, że je masz. Przygarnij wszystkie te uczucia jakie masz w sercu, pokochaj je takie jakie są i zaakceptuj. One są częścią Ciebie. Nie da się dojść do wibracji radości bez akceptacji i pogodzenia się z nimi. W tym momencie zdajesz sobie sprawę, że Twoje uczucia należą tylko do Ciebie. Nikt nie ma wpływu na to, co czujemy. Nasze emocje są naszą własnością. Ta świadomość pozwala nam zrozumieć, że problem nie leży w świecie zewnętrznym, tylko w nas. Dzięki temu łamiemy przekonanie o naszej postawie ofiary. Zaczynamy sobie zdawać sprawę z tego, ze to nie inni ludzie, czy sytuacje wprawiają nas we wściekłość, płacz i rozpacz, lecz my sami. Wszystkie te emocje dają przewagę innym nad nami.

To rozpoznanie, uświadamia nam, że to nasza dusza stworzyła tę sytuację byśmy się uczyli i rozwijali. Nasze myśli, uczucia i przekonania kreują nasze doświadczenie, naszą rzeczywistość. Kiedy to odkryjemy, bardzo często nasze problemy znikają bardzo szybko.

Ten etap ma Cię wyzwolić od postawy ofiary. Zwraca też uwagę na to, że dana sytuacja lub osoba stanowiąca problem, odzwierciedla tę cześć ciebie, którą odrzuciliśmy i pragnie do nas wrócić. Nasza dusza, istota boskości jakkolwiek to nazwiesz, zaaranżowała całą sytuację po to, żebyś się uczył, rozwijał i uwalniał od błędnych przekonań. Daje to nam ogromną moc i świadomość, że sami możemy wszystko zmienić :). Czyż nie jest to piękne? Odbierz to jako drogowskaz do własnego rozwoju. Uznaj siebie za cudowną, twórczą, Boską istotę, która jest obdarzona wieloma zdolnościami tworzenia wielu okazji do nauki na swej duchowej drodze,która doprowadzi Cię w końcu do domu.

Teraz zacznij być uważny. Zwracaj uwagę na wskazówki takie jak powtarzające się wzorce zachowań np. wiązanie się z osobami tego samego rodzaju; powtarzające się wzorce liczbowe np. co 2 lata tracę pracę; wskazówki od ciała czyli powtarzające się dolegliwości, nie dające się wyleczyć farmakologicznie; zbiegi okoliczności i „dziwne” zdarzenia”.

A teraz należy się odpoczynek. Wykonałeś kawał dobrej roboty. Mam nadzieję, że czujesz się lżej, jakby ktoś zdjął z Ciebie cały ten bagaż. W następnej części będzie jeszcze fajniej :). I nie pytaj dlaczego, po prostu cuda się zdarzają :).

Komentarze

Kontakt

Jeżeli masz pytania odnośnie organizacji niepowtarzalnych warsztatów, zajęć indywidualnych lub chcesz po prostu dowiedzieć się więcej o projekcie PureYoga, zapraszamy do kontaktu poprzez formularz kontaktowy.

Znajdziesz nas również w mediach społecznościowych